Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granice. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 sierpnia 2019

Rozmiar Kłamstwa a Relacje czyli Nie Kłam, Kochanie, bo Ją stracisz...

Drogi Czytelniku,
Dziękuję Ci za odwiedziny na Moim blogu, przeczytanie i merytoryczną dyskusję. Dzisiaj, przychodzę do Ciebie z tematem Kłamstwa w szczególnej sytuacji jaką są Relacje Inter- Personalne.
Chciałabym poprzez ten tekst pomóc Ci zrozumieć, iż raz nadszarpnięte zaufanie, bardzo trudno jest odbudować, o ile w ogóle jest to możliwe.

Ponieważ jako Mediator Sądowy podczas moich dyżurów średnio raz lub dwa razy w miesiącu, wsłuchuję się w ludzkie historie, bardzo często w sprawach rozwodowych, przyczyną jest właśnie to zjawisko tj. Kłamstwo. Nie umiem ani jako Mediator ani jako Psycholog przejść obojętnie wokół tego zjawiska, dlatego przejdę do meritum i nie będę również obawiała się tutaj nazwać pewnych spraw po imieniu. 
Wierzę, że dzięki tej Konfrontacji, pomogę Ci chociaż trochę, zminimalizować ból nadszarpniętego zaufania i jednocześnie też spróbuję nauczyć Cię, jak nie ufać w każdy Kit, który świat próbuje nam w sposób bezczelny wciskać.


Rozmiar kłamstwa

Kłamstwo jako zjawisko samo w sobie, zawsze niesie negatywne konsekwencje. Albo budujesz na prawdzie, albo toniesz, w swoim własnym bagnie, całkowicie zupełnie jak Shrek z Bajki. I niczym się w tym swoim kłamaniu nie różnisz od Lorda Farquada, z tej samej bajki.

Jeśli kłamiesz w sprawach banalnie prostych, z dużą dozą pewności potrafisz kłamać i w tych najważniejszych. Jeżeli sam/a kłamiesz, odpierając zarzuty możesz powiedzieć '' Ale Ty też mnie okłamałaś/eś więc jesteśmy kwita''.

Nie nie jesteśmy. Nie jesteście. Jeżeli pojawia się kłamstwo w relacji, Was nie ma.

Nie ma zaufania, nie ma budowania przyszłości. Pamiętaj, niezależnie czy jesteś Kobietą czy Mężczyzną, jeżeli pozwalasz sobie na kłamstwo w związku, związku nie ma. Nie ma koleżeństwa, nie ma przyjaźni, nie ma niczego.

Dlaczego? Otóż z prostego powodu- Jeżeli kogoś kochasz, ufasz tej osobie. Jeżeli kłamiesz, to są dwie opcje. Opcja A) Boisz się tej osoby, bo jej nie ufasz B) Chcesz ukryć prawdę, bo tak jest Ci wygodniej.

Pamiętaj jednak, że Kit jest Kitem i nie ważne w jakiej wersji go podasz komuś, Kitem będzie.

Kłamstwo, kłamstewko 

Z punktu widzenia Psychologii jako nauki, oprócz kłamstwa istnieje coś takiego jak Kłamstewko.
Według Słownika Języka Polskiego, Kłamstewko jest całkiem podobne do Kłamstwa i polega na celowym wprowadzeniu kogoś w błąd.
Nie ma znaczenia, czy kłamiemy dla idei, czyjegoś pozornego dobra, czy dlatego że jest nam wygodnie Kłamstwo to Kłamstwo i nie ma czegoś takiego jak mniejsze czy większe.

Kłamstwo jest nie mówieniem prawdy, które narusza wzajemne zaufanie, bo dotyczy ważnej kwestii dla drugiej strony.

Przykład z życia, imiona zmyślone.

Aga: - Jak mogłeś!?
Marcin: - O co Ci chodzi?
Aga: Zdradziłeś mnie!
Marcin: Wymyślasz.
Aga: Zdradziłeś mnie czy nie?
Marcin: Jak myślisz?
Aga: Zdradziłeś mnie.
Marcin: Kochanie, ale ja tylko Ciebie Kocham.
Aga: To po co Ci portal randkowy?
Marcin: A bo to dla znajomych, dla beki było/
Aga: Zdradziłeś mnie.
Marcin: Nie zdradziłem.
Aga: Zdradziłeś mnie.
Marcin: Nie zdradziłem, mówię Ci że nie zdradziłem.
Aga: Nie ufam Ci.
Marcin: Ale ja Kocham Tylko Ciebie.
Aga: Nie ufam Ci. Spałeś z Moniką, wiem to.
Marcin: Rób, jak chcesz.
Aga: Pójdziesz do innej.
Marcin: To ty szukasz pretekstu, bo byłaś u tej małpy, a nie u Mamusi.
Aga: To jesteśmy kwita.
Marcin: Ale Ty nie jesteś lesbijką.
Aga: A Ty jesteś??...

( dzwonek do drzwi)

I tu awantura się urywa..., bo wkracza Monika.

( "Małpa" to przyjaciółka Agi, Monika).


W powyżej wymienionym przykładzie, jest kłamstwo, jest rozpad więzi i jest niewątpliwie brak zaufania. Choć ciężko stwierdzić, kto kłamie, z niemałą pewnością można powiedzieć, że niewykluczone że i Aga i Marcin nie są sobie dłużni i nie do końca wiadomo czy Monika jest przyjaciółką Agi czy '' przyjaciółką'', a zgodnie z prawdą Kochanką Marcina.

Można by spekulować. Fakty jednak są takie, że Kłamstwo rodzi Niepokój i brak zaufania, niezależnie od tego czego dotyczy.
Zdarza się także, że bezmyślna szczerość, nawet w ramach przyjaźni również może mieć swoje konsekwencje, bo nigdy nie wiesz czy z czyjejś strony, Przyjaźń nie była Miłością.

Tak czy inaczej,niezależnie w jakiej relacji jesteś, są kwestie o których, jeżeli nie dotyczą Ciebie i drugiej strony, się nie mówi.Jeżeli jednak myślisz o kimś poważnie, to musisz przewartościować swoją prawdę i zdecydować, czy chcesz żeby druga osoba o niej wiedziała.

Wielkim bólem bowiem jest dowiadywanie się o kłamstwie od osób trzecich, choć równie mocnym jak odkrycie, że ktoś kogo kochamy gubi się w zeznaniach czyt. Kłamie bo czerpie z tego dziką satysfakcję. Tak też bywa.


Czy prawda leczy?

To stwierdzenie o leczącej sile prawdy jest moim zdaniem nad wyraz przesadzone. Uważam, że powiedzenie jej może być czasami zbyt bolesne dla drugiej osoby, lub może być zbyt dużym brzemieniem dla osoby, która ją usłyszy.

X: - Jesteś wpadką.
Y: No super. Fajnie, że wiem.

Pozornie, choć rozmawiało ze sobą dwoje dorosłych ludzi, jedno i drugie rani. Pytanie, w imię czyjego dobra? X, bo w sytuacji kłótni, jest kartą przetargową.
Y, bo czuje się dotknięta/ y tym co usłyszał/a i wchodzi w pozycję opozycyjno- buntowniczą czyt. broni się przed tym, co usłyszał/a
Jaka jest prawda? Prawdopodobnie, X chciał/ a żeby Y zabolało. Taki też był skutek.





Odwołując się do słów św. Jana Pawła II'' Człowiek jest wielki nie przez to kim jest, nie przez to co posiada, lecz przez to czym dzieli się z innymi''.

Kim więc jesteś Kłamiąc osobę Ukochaną? Kim więc jesteś Kłamiąc w kwestiach błahych i tych ważnych?

Powody kłamstwa

Z punktu widzenia psychologii, powodów kłamstwa można by wymieniać bardzo wiele. Ja jednak, skupię się w tym tekście na tych najważniejszych.

1) Kłamiemy, bo chcemy siebie ochronić

W kwestii kłamstwa i ochrony siebie, powiem tylko tyle- nie ma nic gorszego.Kłamiąc, gubimy się w swoim świecie, wierząc że osoba okłamywana jest głupsza od nas. Chronimy siebie z nadzieją, że unikniemy konsekwencji. Nie bój się, kiedyś prawda wyjdzie na jaw i sama się obroni, z ryzykiem jedynie że konsekwencje mogą być bardziej bolesne.
Jeśli masz kłamać, lepiej powiedz prawdę. Gorzką, bo gorzką,ale zawsze prawdę.

Gdy przyjaciółka mnie pyta czy dobrze wygląda w sukience, zawsze pytam czy chce prawdy, czy komplementu.
Jeżeli chce prawdy, mówię tak jak czuję. Nie słodzę, nie lukruję, mówię szczerze.
Jeżeli prawda jest adekwatna do sytuacji, tym bardziej ja mówię. Jeżeli wiem że przyjaciółka ma ważny dzień, nie powiem jej że wygląda cudownie, czy nie powiem także, że robi dobrze, popełniając moim zdaniem największy błąd, bo zrobiłabym dziewczynie zwyczajną krzywdę.

Może pomyślisz, że tak jak w teledysku disco- polo jestem '' Okrutna, zła i podła'', ale jeżeli ktoś robi coś źle, a na kimś mi zależy jestem jak Lwica i potrafię donośnie ryknąć. Każde kłamstwo krzywdzi.

2) Chcemy zwrócić czyjaś uwagę na coś

- Mamo a pójdziemy na Sienkiewicza?
- Pójdziemy synku.
- A pójdziemy troszkę w dół.
- Pójdziemy.
- Ale tam jest taki zabawkarski, wejdziemy?
- Wejdziemy.
- Ale tam na wystawie jest taki samochodzik. Kupimy?
- Zobaczymy, ale może kupimy.

Takich metod używają dzieci. Chociaż jesteśmy dorośli, często nie mówimy o swoich potrzebach wprost. Nie dlatego, że nie umiemy i nie chcemy,ale dlatego, że nie rozumiemy tego co chcemy i nie rozumiemy też swoich uczuć, w związku z potencjalną odmową, chociażby.
3) Problem z kłamstwem wynika także ze sposobu w jaki byliśmy wychowywani.

Jeżeli jesteśmy uczeni kłamstwa od małego istnieje ryzyko, że powielimy ten schemat w życiu dorosłym.
- Jesteś spóźniona 30 minut, a miałaś oddać raport. Czekaliśmy
- Szefowo, tak bardzo przepraszam, ale stałam w korku.
- Trzeba było wyjechać wcześniej, już tu nie pracujesz.


Kłamstwo zawsze jest kłamstwem i zawsze ma konsekwencje. Jedno czy drugie przepraszam bólu i braku zaufania nie zmaże.

4) Prawda jest nie istotna.
Czasami uważamy, że nie ma sensu mówić prawdy.

Rozmowa małżeństwa

M:- Co robiłaś?
Ż- Nic.
M:- Ale jak to nic?
Ż- Nie wiesz co to jest nic?.Po prostu nic.

Żona była na kawie z koleżanką i zapłaciła karta myśląc że nic się nie wydarzy, a o to skutek:

M: - Kłamiesz
Ż: Nie, nic nie robiłam
M: Jak można nie robić nic?
Ż: Byłam na kawie z Anką, nie musiałeś wiedzieć.
M: Czyli kłamałaś.


Czyli kłamała. Kłamała bo uznała, że prawda jest nie istotna.

Prawda zawsze jest istotna. Jeżeli nie robisz niczego wbrew sobie i drugiej osobie, proszę Cię, nie bój się mówić prawdę, nawet jeżeli miałaby kogoś zdenerwować. Gorzej, jeśli jej nie powiesz. On/ Ona, nie ważne czy partner, partnerka, ojciec, mama, szef, szefowa czy ktokolwiek, każdy z nas ma prawo do Prawdy.

Kłamiesz, uważaj, bo ktoś i Ciebie okłamie. Warto, też zawsze zapytać, dlaczego ktoś pyta. Być może wynika to ze zwykłej grzeczności, a być może  z troski o Twoje dobro.

Mam prawo do sekretów i tajemnic

Ależ owszem, masz. Masz, o ile nie naruszasz praw i dobra drugiej osoby.
Jeżeli ktoś ujawni Twoja tajemnicę, zdjęcie, coś osobistego cokolwiek, masz prawo do irytacji. Ceń sobie prywatność. Ceń siebie.

Jeśli partner zapyta Cię jak było na kawie z koleżanką, sama decydujesz czy chcesz mu mówić o tym czy nie. Jeżeli nie szanujesz czyjejś autonomii, licz się z z kłamstwem.

Podsumowując, to w jaki sposób żyjesz, zależy jedynie od Ciebie. 

To czy wybierasz Kłamstwo, czy Prawdę jest Twoją i tylko Twoją decyzją. Jeśli nie chcesz być okłamywany/a, nie kłam. Jeśli chcesz utonąć jak Shrek w bagnie, proszę bardzo, tylko pamiętaj, że życie to nie bajka i Ty sam decydujesz o jej zakończeniu. Co więcej, w każdej relacji międzyludzkiej, należy mówić o trudnościach, smutkach, wątpliwościach i kiedy masz wątpliwości, konfrontować je z rzeczywistością. Nie zostawiaj niedomówień, niewyjaśnionych historii, nie kryj swojej irytacji, jeśli ją masz.

Choć czasami ta rzeczywistość boli, życie w prawdzie, daje szczęście. Uwierz mi.

Sam/ a zdecyduj, co wybierasz,a ja za Ciebie trzymam Kciuki ! :). Nie Kłam Kochanie bo Ją stracisz. Stracisz Miłość, Przyjaźń. Stracisz coś, co jest dla Ciebie w jakiś sposób ważne. ***


Na podstawie: Kristin Hannah '' Słowik''. Szczerze, polecam :). Równie dobrym , co książka filmem jest komedia '' Nie kłam, Kochanie'' tudzież jeszcze inna Och,Karol.

Do posłuchania, zostawiam tytułową piosenkę i zapraszam do żywej dyskusji :) :)


***Wymienione i opisane powyżej sytuacje dotyczą realnego życia, natomiast imiona osób są zmyślone :) :)




 Truth, Lie, Business, Presentation, List, Show, Keep







mgr Katarzyna Oberda, Psycholog kliniczny i osobowości, Psycholog biznesu, Stały Mediator Sądowy





środa, 24 kwietnia 2019

Kiedy przekroczyliśmy wszystkie możliwe granice- Gwałt emocjonalny

Dzisiaj przychodzę do Ciebie, z tekstem  którym pragnę pomóc Ci czytelniku,nie tylko w sposób teoretyczny i książkowy, ale życiowo praktyczny.   Do napisania tego tekstu, dojrzewałam bardzo długi  czas i pragnę uświadomić Ci, że jesteś wartościową kobietą/ mężczyzną i to jedynie od Ciebie zależy, czy zawalczysz o siebie i swoje bezpieczeństwo. Niezależnie od tego jak bardzo jesteś zależna/y od swojego partnera/ki  pamiętaj, że uwolnienie jest w Tobie i tylko od Ciebie zależy to, co zrobisz ze swoim życiem.

Dlaczego gwałcimy?

Chociaż pojęcie gwałtu niejednokrotnie kojarzy się jednoznacznie z  bezpośrednią napaścią na drugiego człowieka, pragnę Ci uświadomić że jest coś takiego jak gwałt emocjonalny, będący najgorszą formą gwałtu na psychice drugiego człowieka a słowa i czyny potrafią zranić daleko bardziej niż sama napaść seksualna. Za każdym razem kiedy narzucasz drugiemu człowiekowi jedyny możliwie słuszny, lecz Twoim zdaniem sposób myślenia i zachowania, gwałcisz go.
 Gwałcisz, także wtedy kiedy przy użyciu siły, swojego stanowiska, argumentu bycia w związku i tego że już dawno powinniście mieć udany seks za sobą, czy wywoływaniem poczucia winy tylko po to żeby zmienić sposób myślenia tego człowieka, gwałcisz go.

Każdy z nas w swoim życiu przechodzi różne etapy rozwoju. Kiedy chcesz pewne decyzje lub rozwój przyspieszyć, również gwałcisz emocjonalnie. Gwałcisz oferując pomoc, tam gdzie ktoś sobie jej nie życzy. Prawda jednak może być ogólnie taka, że poprzez nie zgodzenie się na Twoje warunki, ktoś wybiera najlepszą opcję i ratuje sobie życie.

Kiedy człowiek sam będzie Ciebie potrzebował, uwierz mi przyjdzie i poprosi. Kiedy będzie chciał tego czego chcesz i Ty, powie Ci o tym. Pamiętaj, że szczera rozmowa w relacji to podstawa wszystkiego. Tam gdzie nie ma rozmowy w atmosferze wzajemnego zaufania i kompromisu, nie ma związku. Podobnie kiedy gwałcisz, jest sobie dwoje ludzi istniejących formalnie cywilno- prawnie lub konkordatowo, albo dwoje ludzi będących parą lub narzeczeństwem, ale nie istnieją rzeczywiście. Są obok siebie, całkowicie pomijając swoje potrzeby.

O potrzebie gwałtu słów kilka...
Często zastanawiam się,  z czego wynika potrzeba gwałtu i dochodzę do wniosku że jest to zjawisko bardzo mocno zakorzenione we wzorcach rodzinnych. Jest nawet takie przysłowie ludowe, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.
Wszystko przez to, że tak Ciebie wychowano. Pokazano Ci, że rodzic zawsze wie lepiej i Ty masz robić wszystko to co Ci każe. Pokazano Ci pierwszą relację zależności finansowej, mieszkaniowej, pomocowej, materialno- bytowej. Cały sęk jednak w tym że każdy z nas jest inny i nigdy nie będziemy psychicznie tacy sami jak nasi rodzice. Chyba jedynym sposobem na zaakceptowanie tego stanu rzeczy jest szczere wsłuchiwanie się w to z czym przychodzi do Ciebie Twoje dziecko. Oczywiście do pewnego momentu dziecko jest jak glina z której można uformować dowolny kształt, jednak pamiętaj, że z czasem i ta glina może pęknąć. Jak? Poprzez bunt i postawienie na swoim, o ile się tego od Ciebie nauczy. Jeśli się nauczy lub już umie, istnieje realne ryzyko, że będzie gwałcić podobnie jak i Ty, kochany dorosły.


Pamiętaj, że każdy człowiek ma prawo do własnych wyborów i niejednokrotnie choć się z nimi nie zgadzasz, to w granicy dobrego smaku, leży ich akceptacja. Nie przeżyjesz życia za kogoś.
Tutaj podam przykład ściśle teoretycznej rozmowy:

Partner: - Kocham Cię bardzo, ale może zrobilibyśmy to już.
Partnerka. - Ale co to jest to ?
Partner: No wiesz?
Partnerka: No nie wiem
Partner: No miłe chwile w łóżku.
Partnerka: Chyba żartujesz! Widzisz na moim palcu pierścionek..?
Partner: A może być z Apartu?
Partnerka: ( Foch)
Partner: O co Ci znowu chodzi?
Partnerka: Bo chcę ale po ślubie.
Partner: Nie kochasz mnie! Nigdy mnie nie kochałaś! Gdybyś kochała to już dawno... ( bardzo wulgarnie)...
Partnerka: Ale, naprawdę Cię kocham
Partner: To zróbmy to teraz
Partnerka: Masz gumki?
Partner: Nie, a po co?
Partnerka: To nie ma seksu.
Partner: Idę do żabki.
Partnerka: Chwila milczenia.


W tym przykładzie ewidentnie widać manipulację emocjami i udowadnianie relacji wyższości przez Partnera. Tak ściśle serio, jeżeli by rzeczywiście kochał swoją dziewczynę, zaakceptowałby jej zdanie, poczekałby, nawet jeżeli byłoby to trudne. Miłość bowiem, to sztuka nieustannego kompromisu. W mojej głowie autentycznie rodzi się pytanie- A jeżeli odmówi gdzie będzie Twoja miłość? Kochasz za coś czy bezwarunkowo?.A teraz zastanów się głęboko, czy kochasz drugiego człowieka, czy jedynie wyobrażenie  o nim? A może tylko przelewasz na kogoś jak z dzbanuszka do dzbanuszka swoje oczekiwania, niespełnione ambicje, plany i marzenia?

Wolna wola, wolne decyzje...

Ktoś nie jest Tobą. Ktoś ma prawo do własnych decyzji. Nie uzurpuj sobie prawa do tego, żeby rządzić tym jak ma żyć.
Nawet zmuszanie do innej czynności seksualnej jest gwałtem na psychice i za to też można odpowiedzieć karnie.  W polskim prawie istnieje nawet taki zapis, że nawet jeżeli zgwałcisz fizycznie lub właśnie poprzez inną czynność seksualną prostytutkę, możesz odpowiedzieć karnie. Cena wolności jest dosyć wysoka niezależnie od tego czego i kogo gwałt dotyczy. Czyn to czyn, nawet jeżeli będzie słowo przeciwko słowu. Gwałcimy bo tak się nauczyliśmy. W dzieciństwie dostawaliśmy wszystko na tupnięcie nóżką i płacz. Kiedy coś nam się stało, rodzice lecieli '' O matko boska coś mojemu synusiowi/ córusi się stało. Nauczyliśmy się że wszystko przychodzi łatwo i natychmiast, a życie w XXI wieku gdzie wszystko jest na wyciągnięcie ręki, jedynie utwierdza nas w tym właśnie przekonaniu.  Szczerze jako Psychologa, bardzo mnie to przeraża. Może poprzez świadomość tego, że zmierzamy do zatracenia się w świecie bez wartości lub z wartością materialną? W świecie w którym chcę, oznacza mam natychmiast.
Co więcej, sami gwałcimy samych siebie. Gwałcimy poprzez podważanie swojej intuicji i tego, że często '' Nie chcę'' zamieniamy na '' Muszę, bo tak wypada''.

Znowu sytuacja z życia wzięta, rozmowa dwóch koleżanek w  klubie fitness:

Z: Gocha, Anka to zaprosiła mnie na wino
G: I co Zosieńko, idziesz?
Z: Nie wiem, a Ty byś poszła? Znowu pewnie kupi  tą tanią miernotę.
G:Poszłabym.
Z: Ale ja nie chcę iść. Nie mam ochoty nigdzie wychodzić.
G: Ale Anka to Twoja najlepsza kumpela, przecież tak wypada...
Z: No masz rację. Pójdę. Pożyczysz mi kieckę?
G: Jutro o 18.00 u mnie w salonie.

Jak widać na przypadku Gochy i Zosi, Gocha wykorzystuję społeczne konwenanse, że tak wypada. Pytanie, na ile wypada robić coś wbrew sobie? Szczerze, jeżeli nie mam na coś ochoty, to po prostu nie mam i tego nie robię. Ot, cała filozofia. Nie przez to, że mam depresję czy coś, ale przez szacunek do siebie. Jak można zmuszać się do czegoś, czego się nie czuje?

Często jednak w taki i inny sposób gwałcimy samych siebie i stajemy się społeczną marinetką, gdzie to ktoś inny pociąga za sznurki. Po co to komu?

Granice, ale jakie?


Żeby żyć w równowadze psychiczno- emocjonalnej musisz mieć granice. Granice dla siebie, ale i dla innych ludzi, poza które nie wpuszczasz nikogo nawet jeżeli byłaby to bardzo bliska Ci osoba. Naruszając granice, gwałcisz siebie i w efekcie końcowycm doprowadzasz do gromadzenia się w Tobie frustracji, agresji, złości i niespełnienia. Jest jej coraz więcej, a ty uciekasz aby nie wybuchnąć. Jeśli wybuchniesz, to później żałujesz. Nie żałuj, masz prawo do dobrych i złych emocji. Jesteś tylko i aż człowiekiem... .XXI wiek to taki czas  w którym cały czas musimy się przystosowywać do czegoś albo do kogoś.Szybkie tempo życia nie pozwala nam na opoczynek, a my sami zatracamy się w posiadaniu lub nie.Gwałcąc swoje uczucia i emocje, nie zastanawiamy się nawet nad tym co ze sobą robimy.
Skąd  bierze się anoreksja, bulimia i inne zjawiska? Czy musimy być aż tak uszyci na miarę?Czy musimy sztucznie się uśmiechać, prowadzić korpo life, żyć fit? Czy aby na pewno musimy spełniać wszystkie aktualnie modne wymogi?


To co robisz innym, robisz sobie. Świat który masz w swoim umyśle, nie musi być światem istniejącym dla innych.Nie możesz nawracać innych na swoje poglądy, bo niekoniecznie im z nimi musi być dobrze. Realnie, gwałcisz ich granice. Jeżeli ktoś mądrzejszy od Ciebie, powie Ci STOP i zwróci Ci uwagę chwała mu za to. Tobie chwała za zrozumienie, o ile pojmiesz sens czyjejś wypowiedzi.  

Rób to co mówi Ci głowa i serce. Żyj z nimi w zgodzie. Nie narzucaj, nie pozwalaj sobie narzucać. Bądź sobą. Uwolnienie od bycia ofiarą albo katem, jest w Twoich rękach :).

 Yes, Importance, Clear, Clarity, Sweden

Katarzyna Oberda, Psycholog